Cieszy mnie to, aczkolwiek nie uważam, żeby był szczytem moich możliwości. Powiem więcej, w moich oczach jest kiepski.
Dlatego postaram się zostać przy tym stylu, ale go ulepszyć najbardziej, jak potrafię.
Szykuję w głowie opowieść o Mary Bell, inspirowaną jej zbrodniami z dzieciństwa oraz piosenką zespołu "Macabre", która w ogóle przedstawiła mi tą postać.
Pamiętajcie dziewczynki i chłopcy to czytający, we've only just begun...
--Dziecię Antykreatora-->in progress